''Na Niderlandach nikt nie pyta o niego wiosnę lub dwie (...)''

Jako się rzekło, tak się i pojechało. Jutro Cancun, dziś Bruksela. I piosenka. Kleyffowy tekst (klik).


Komentarze

  1. powodzenia Wojtek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zleciało strasznie szybko i już lecisz:)
    Pewnie wszyscy Ci mówią, żebyś uważał, nie dał się zbałamucić i zjeść. To ja też Ci życzę bezpiecznej podróży, masy wspomnień i przeżyć.
    Ale najbardziej to jednak bym chciała, żebyś pamiętał przez czas wyjazdu o blogu. Jeśli tylko będziesz chciał się dzielić wrażeniami, to jak dołapiesz jakiegoś interneta, to napisz coś z trasy, nawet króciutko, ale to zawsze okno na Meksyk dla czytelników.
    Mało kto tu komentuje, ale sądzę, że uzbierałeś już pokaźne stadko zaglądaczy i czytaczy, więc sprawiaj tekstami z tego wyjazdu, żeby ich jeszcze przybywało:-)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla tych "czytaczy" Twoje podróże i wrażenia są na tyle niecodzienne i niesamowite, że trudno je komentować. Co można powiedzieć o Białorusi jak się tam nigdy nie było? Ale "przyswajamy" Twoje spostrzeżenia i zapewne w cichości zazdrościmy. Pisz - my czytamy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komantarzopisarze proszeni są o się podpisanie!

Popularne posty