Książka: Upały, mango i ropa naftowa

http://bezdroza.pl/ksiazki/upaly-mango-i-ropa-naftowa-wojciech-ganczarek,beupam.htm

"Upały, mango i ropa naftowa" - to pierwszy i jedyny polski reportaż dotyczący współczesnej Wenezueli. Książka pozwala nie tylko poznać realia i przyczyny obecnego kryzysu, ale i spróbować zrozumieć kraj: jego historię i jego mieszkańców.

W Wenezueli spędziłem przeszło rok. Jeździłem rowerem, ale też mieszkałem kilka miesięcy w Meridzie i Caracas doświadczając codzienności wenezuelskiego życia, prowadząc dziesiątki rozmów i wertując stosy książek. Z tego wszystkiego narodziły się Upały ... , tekst będący połączeniem relacji z podróży, reportażu z Wenezueli pogrążonej w kryzysie i socjohistorycznych interpretacji mentalności latynoamerykańskiej.


Ze wstępu:

"[...] dlaczego w Wenezueli jest jednocześnie drożej niż w Szwajcarii i najtaniej na świecie? Co to za kryzys, w którym pracodawca ma problem ze znalezieniem pracownika? Dlaczego w wenezuelskich sklepach nie ma mleka w proszku, no i dlaczego właściwie cały kraj mówi w kółko akurat o mleku w proszku? Czy wenezuelski indywidualizm ma coś wspólnego z ideałami naszej złotej wolności szlacheckiej? Wreszcie: co sprawia, że wenezuelski ojciec identyfikuje sam siebie przede wszystkim jako syn?"


Z opisu na okładce:

"Upały, mango i ropa naftowa to wszechstronna opowieść o Wenezueli. Wojciech Ganczarek podejmuje się ambitnego zadania, by w jednym tekście zmieścić gospodarkę i gastronomię, zmieszać muzykę z pejzażami, a historię ozdobić anegdotami z barwnej codzienności. Jak głosi Przedmowa: w książce socjologiczne teorie przeplata wilgoć deszczu i smak kakao. Mnogość różnorodnych informacji naturalnie wkomponowuje się w relację z wielomiesięcznej podróży rowerowej autora po Wenezueli w dobie ostrego kryzysu. W sklepach brakuje podstawowych produktów żywnościowych, papier toaletowy jest na wagę złota, a przestępczość bije światowe rekordy. W kryzysowej rzeczywistości piętrzą się paradoksy, a w nich jak w lustrze — jasno i wyraźnie — odbijają się fundamentalne cechy kraju i jego mieszkańców. Dodatkowy wgląd w historię pozwala na dogłębne studium duszy wenezuelskiej i — ogólniej — latynoamerykańskiej. Ta książka zdecydowanie zadowoli tych, którzy pragną nie tylko poznać, ale i zrozumieć.


Książka do kupienia w tak zwanych dobrych księgarniach i na stronie internetowej Wydawnictwa Bezdroża.

* * *




Z recenzji prasowych:


Czyta się tę książkę z wielką uwagą, [...]. Autor w sposób sugestywny i ze znawstwem ukazuje realia Wenezueli. To jedyna wydana po polsku książka, obszernie i dogłębnie omawiająca problemy pogrążonego w kryzysie latynoskiego kraju. 

Magazyn Literacki KSIĄŻKI, Ewa Tenderenda-Ożóg 


Opis kraju daleki jest od "pocztówkowych" kolorów, jakimi cieszą się relacje urlopowych eksploratorów. Z każdego zdania uderza Czytelnika zdumienie autora wynikające z czasu, jaki spędził na miejscu. Autor radzi sobie ze zwątpieniami, nie tylko pisząc gęstą publicystykę, ale przeprowadzając wywiady albo relacjonując rozmowy z najdziwniejszymi ludźmi spotkanymi na szlaku. Mimo tej niejednorodności otrzymujemy obraz kraju żywy, subiektywny, ale głęboki, mówiący Czytelnikowi prawdę o trudnej współczesności latynoskiego państwa uwikłanego w globalną politykę. 

Tygodnik ANGORA, Ł.Azik


Chociaż opisy pokonywanych tras i spotykanych na nich ludzi – bo o zabytkach, chociażby z epoki kolonialnej, nie ma praktycznie ani słowa, a i o innych atrakcjach turystycznych niewiele - są ciekawe oraz ładnie napisane, to najcenniejszymi częściami tej książki, przynajmniej dla mnie, są niezliczone fakty, obserwacje, spostrzeżenia, opinie, z których wyłania się obraz kraju. Z jego burzliwą przeszłością oraz coraz bardziej dramatyczną współczesnością. Przy czym nie są to powierzchowne stwierdzenia turysty-rowerzysty, ale człowieka znającego język, korzystającego nie tylko z doświadczeń własnych, ale także z wiedzy wielu kompetentnych rozmówców oraz bogatej literatury książkowej i zawartej w różnych publikacjach. Pisząc o faktach, cytując liczby czy opinie, autor w 240 przypisach odsyła do ich źródeł. [...] Przy czym uprzedzam czytelników. Kto spodziewa się znaleźć w tej książce tylko rodzaj przewodnika po turystycznych atrakcjach kraju, lub relację z rowerowej wyprawy, niech po nią nie sięga. Ale kogo interesuje ten kraj, meandry jego dziejów oraz współczesności przedstawione częściowo na tle losów kontynentu, z ciekawymi, skłaniającymi do refleksji, odniesieniami do gospodarki i polityki światowej, tego zachęcam do lektury.

Globtroter.pl, Cezary Rudziński


Wojciech Ganczarek podróżuje rowerem po Ameryce Łacińskiej. Nie spieszy się - w samej tylko Wenezueli spędza dziewięć miesięcy. Ma czas, by uważnie patrzeć, długo rozmawiać i dużo czytać. Opisy odwiedzanych miejsc przeplata wywiadami, a także mnóstwem faktów, danych statystycznych i refleksji socjologów, próbując zrozumieć jeden z najbardziej niepojętych krajów latynoskich.

Magazyn PODRÓŻE


W czasach, gdy w wydawnictwach książkowych modne jest relacjonowanie typowych, turystycznych wypadów [...] skupionych w głównej mierze na opisywanych ubogim językiem problemach ze sprzętem i przeciwnościach pogodowo-kondycyjnych, literacki (nie boję się użyć tego zwrotu) debiut Wojciecha Ganczarka jawi się niczym latarnia morska na wzburzonym oceanie ignorancji i bylejakości. Autor okazuje się być erudytą, łącząc obszerne fragmenty analizy politologicznej i gospodarczej z wywiadami z ciekawymi ludźmi, a to wszystko okraszone zgrabnymi opisami cudownej południowoamerykańskiej przyrody i - jakżeby inaczej! - bardziej lub mniej typowych zmagań z codziennością rowerzysty dosiadającego wysłużonego, ale dzielnego roweru.

Magazyn RowerTour, Andrzej Kaleniewicz


Autor [...] jest zaledwie dwa lata starszy ode mnie i jestem pełna podziwu, że udało mu się odbyć taką podróż i tak drobiazgowo i mądrze ją udokumentować. Nie spodziewałam się, że ten reportaż [...] okaże się tak kompletny, składny, a przede wszystkim niezmiernie interesujący i głęboko angażujący.

Sztukater.pl, Ruda Recenzuje


Nie brakuje w książce opisów odwiedzanych przez autora miejsc, ale są one w dużej mierze motywacją do zapoznania czytelników z wszystkim tym, co Wenezuelę stanowi, co wpływa na codzienne funkcjonowanie tego tworu państwowego itp. [...]. Książka autorstwa Wojciecha Ganczarka jest lekturą pouczającą, intrygującą, ale i wymagającą. Dopomina się bowiem poświęcenia jej czasu i uwagi czytelnika oraz przebrnięcia przez momentami prawdziwy nawał informacji na tematy polityczno-gospodarcze, co mało cierpliwych czytelników może niekiedy nużyć albo odstręczać od lektury. [...] "Upały, mango i ropa naftowa" to lektura dla wszystkich tych, którzy chcą lepiej rozumieć świat, zapoznać się z opowieścią o: "ludziach z krwi i kości, z całą gamą ich wad i zalet, miłości i konfliktów, paradoksalnych sprzeczności, wyzwań i historycznych i zaszłości", przeczytać coś więcej niż tylko zwykłą relację z podróży. To i o wiele więcej czeka na tych, którzy podążą śladami autora i zechcą literacko spenetrować Wenezuelę. Polecam. 

dlaLejdis.pl, Iwona Trojan


[...] To także książka dla tych, którzy w Wenezueli widzą swoją przyszłość, a także dla tych, którzy pragną przeżyć wielką przygodę, poczuć w ustach smak arepy, zupy pani Any czy empanady z Chacantá, a wszystko to bez wyruszenia z domu. Przypominająca solidne opracowanie naukowe dotyczące Wenezueli książka zawiera elementy, których zwykle nie znajdziemy w typowych opowieściach drogi. Dlatego też należy docenić wielką wartość merytoryczna publikacji, autor porusza się bowiem w obszarze tematów trudnych, wielokrotnie zbywanych milczeniem, lecz w bezpośredni sposób wpływający na odbiór kraju zarówno przez jego mieszkańców, jak i turystów.

QulturaSlowa.pl






Komentarze

  1. Dobry wieczór Panie Wojciechu. Podsyłam świeżutka recenzję na Niebywały konkurs recenzyjno-walentynkowy:
    http://stefeklidia.wixsite.com/kulturalnie/single-post/2017/01/25/Recenzja-ksi%C4%85%C5%BCki-pt-Upa%C5%82y-mango-i-ropa-naftowa

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki jeszcze nie czytałam, ale po krótkim spotkaniu z autorem na jego blogu oraz lekturze recenzji - nie mam wyjścia - muszę książkę kupić i przeczytać. Autor, człowiek ogromnej wrażliwości, fascynuje swoją pasją poznawania i potrzebą zrozumienia. Dziękuję za książkę, ukłony dla autora, gratulacje dla Wydawnictwa Bezdroża. Pozdrawiam - szara mysz z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiałem się kolejnej nudnej książki podróżniczej, a tu proszę , zostałem pozytywnie zaskoczony. Bardzo dobra. Świetnie się czytało, lekka przyjemna i na pewno warto zarezerwować kilka wieczorów. Bogaty język, a w dodatku Wenezuela została przedstawiona w ciekawy sposób. Liczne informacje ekonomiczne przeplatane były z opowieściami z drogi. Zdecydowanie polecam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komantarzopisarze proszeni są o się podpisanie!

Popularne posty