Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Przepis na pustkę

Juana urodziła się na tej samotni, "człowiek się, wie pan, przyzwyczaja", gdzie tylko wiatr, piasek i szum samochodów. "Jest nas więcej: rodzina obok, tam dalej jedni na górce, inni przy wjeździe, sąsiad z naprzeciwka. Z tym, że wielu wyjechało, za szkołą dla dzieci, za pracą. No, pracy tutaj nie ma". Nie ma pracy, studni ze słodką wodą też, w ogóle nic nie ma, tylko milion gwiazd na doskonale czystym niebie i pastelowe zachody słońca za szarawymi górami leżącymi dokładnie na wprost wejścia do domu Juany.

Najnowsze posty

Zapach ma moc

Co my tu robimy

Boliwia na zimno: toast wigilijny

Boliwia na zimno: Uyuni i śmierć

Boliwia na zimno: kopalnie Potosí

Brazylia: nowe doświadczenia

Boliwia, estetyka i Nowy Rok