Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Z pamiętnika młodego pisarza (5): wiersz o serwerowni

nie rozpoznaję znajomych profili w czapkach
tam, gdzie mijamy się najczęściej, śnieg jest bardziej rozbabrany
a dłonie chłodne jak dane pomiędzy serwerowniami
zagubione między domami, gdzie
przyciśnięci do szyby przez kogoś tam z tyłu
wyglądamy
jakbyśmy machali

Tak to przeczytałem i myślę sobie: no nie. Co to w ogóle. To jakieś silenie się.
Mija już trzeci tydzień w Bratysławie, pamiętniczku. Ostatnio dużo pada, ale w poprzedni łikend pisarz wybrał się w Małe Karpaty. Małe Karpaty to bardzo przyjemny wynalazek: po pół godziny marszu z centrum Bratysławy, z dworca kolejowego europejskiej stolicy, człowiek jest już w zielonych górach. To mniej więcej tak jak w Lądku Zdroju: lądujesz na dworcu, tam jest taka kropa czerwona l zielona, która znaczy początek szlaku. Patrzysz na strzałkę i idziesz w górę za kolorowymi kreskami na drzewach.

W Bratysławie jest tak samo, z tą różnicą, że Bratysława ma pół miliona mieszkańców.
Nie wiem czy w Polsce już też, ale na Słowacji bardzo, mianowicie za…

Najnowsze posty

Z pamiętnika młodego pisarza (4): z Boliwii do Bratysławy

Z pamiętnika młodego pisarza (3): pisarnia

Z pamiętnika młodego pisarza (2): tarantule

Z pamiętnika młodego pisarza (1): najtrudniej jest zacząć